Azucar – kubańskie lody w Miami

Przy okazji wyjazdów w nowe miejsca chętnie korzystam z porad innych podróżników i wskazówek, gdzie warto się udać, by spróbować wyjątkowych dań (i oczywiście deserów). Nie zawsze mogę poświęcić wystarczająco dużo czasu, by testować wiele miejsc, szukając tego ulubionego. Tak też było w Miami, gdzie spędziłam kilka słonecznych dni, uciekając na chwilę od jesiennej ostatnio Warszawy.

Przed wyjazdem zaplanowałam trasę zwiedzania, a później zabrałam się za szukanie słodkich punktów wycieczki. Na jednej z ulic Miami wypatrzyłam lodziarnię Azucar, której recenzje znalazłam też w serwisie tripadvisor. Recenzje były bardzo przekonujące, a ranking przekonywał mnie jeszcze bardziej, że warto odwiedzić to miejsce:

  • Nr 4 wśród 129 lokali w kategorii Desery w Miami
  • Nr 41 wśród 4127 lokali w kategorii Miejsca, w których warto zjeść w Miami

Stwierdziłam, że warto poświęcić temu miejscu pół godziny i przekonać się, czy rzeczywiście lody zasłużyły na dobre opinie.

Lodziarnia Azucar przy Calle Ocho w Little Havana, dzielnicy Miami
Podłoga w Azucar

Azucar znajduje się w Little Havana – urokliwej dzielnicy Miami, będącej domem dla latynoskiej społeczności. Tak jak sama dzielnica, tak i lodziarnia jest dumna z nawiązań do kultury kubańskiej. Inspiracją w tworzeniu lodów była babcia właścicielki, która wychowywała się na Kubie i była pasjonatką lodów.

Kubańskiej babci dedykowany jest jeden ze smaków lodów dostępnych w Azucar. Smak nosi nazwę Abuela Maria, czyli Babcia Maria, i jest pierwszym na liście bestsellerów w lodziarni.

Abuela Maria – bestseller w Azucar

Warto zauważyć, że smaki zmieniają się codziennie, a pełną listę lodowego asortymentu znajdziemy na ścianie lodziarni.

Lista smaków dostępnych w Azucar

Podczas mojej wizyty na szczęście dostępny był “babciny” bestseller Abuela Maria – był to oczywiście obowiązkowy punkt degustacji. Skusiłam się też na sprzedażowy nr 2 – cafe con leche. Inne ciekawe smaki, które tego dnia były w ofercie, to np. B-Day, Rocky road czy Vegan Elvis. Och, jak żałuję, że nie mogłam spędzić kilku dni na poznawaniu oferty Azucar!

Miałam szczerą chęć spróbować co najmniej czterech smaków lodów, jednak wielkość porcji odwiodła mnie od tego pomysłu. Porcje są naprawdę duże i już dwa smaki były niemałym wyzwaniem.

Z ekonomicznego punktu widzenia warto skusić się na trzy porcje – to koszt 7 dolarów, podczas gdy jedna porcja kosztuje 4,5 dolara. Jeśli nie apetyt, to może ekonomia Was przekona? 😉

Wracając do mojej degustacji – to zdecydowanie były jedne z najlepszych lodów, jakich kiedykolwiek próbowałam. Z ręką na sercu! Kremowe i aksamitne, o wspaniale współgrających ze sobą smakach i teksturach składników. Abuela Maria to kawałki guawy, kremowy serek i ciasteczka. Cafe con leche to z kolei kubańska kawa i ciasteczka oreo. To właśnie ten drugi smak jest od teraz moim ulubionym. Było to doskonale wyważone połączenie kawy z mlekiem – nie za słodkie, odrobinę mleczne, ale podkreślające smak kawy. Do tego ciasteczka – wiadomo, ciasteczko zawsze pasuje do kawy!

Abuela Maria i cafe con leche w pełnej krasie

Tak, zdecydowanie są to lody warte każdego wydanego dolara. Choć oczywiście dla pewności chętnie wybrałabym się tam jeszcze raz, by upewnić się, że Azucar zna się na lodach doskonale. Jeśli chcecie więc zaprosić mnie na lody, to ja wybieram miejscówkę! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *