Kawa po wietnamsku w dwóch odsłonach

Za oknem żar tropików. Kapryśna wiosna po jesiennym preludium przeszła od razu do lata, i to od razu w wydaniu fortissimo. Choć myślami uciekam na egzotyczną plażę, do urlopu jeszcze daleko. Nie pozostaje więc nic innego, jak znaleźć egzotyczne sposoby na umilenie wiosennego lata w mieście.

Jednym z tych sposobów i moim codziennym letnim rytuałem jest mrożona kawa. Do niedawna moją ulubioną wersją kawy na gorące dni była grecka frappe, ale od pewnego czasu konkuruje z nią kawa po wietnamsku. Jeśli próbowaliście, wiecie dlaczego. Jeśli jeszcze nie próbowaliście – szczęściarze! Przed Wami pierwsze spotkanie i – uprzedzam – miłość od pierwszego spróbowania 🙂

Gdyby ktoś zapytał Was, który kraj jest największym producentem kawy, z pewnością odpowiedzielibyście zgodnie z prawdą: Brazylia. A gdyby pytający drążył dalej i zapytał o drugiego największego producenta? Może Kolumbia, Indie, a może kraje południa Afryki? Zimno (mimo, że tak gorąco ;))! To właśnie Wietnam jest największym po Brazylii producentem kawy. Co ciekawe, kawowe sadzonki przybyły na wietnamską ziemię całkiem niedawno, biorąc pod uwagę pozycję Wietnamu na rynku kawy – była to połowa XIX wieku. Dziś Wietnam jest czołowym producentem robusty na świecie, a biorąc pod uwagę całość rynku kawy, dumnie zajmuje drugie miejsce.

Skoro Wietnamczycy tak dobrze znają się na produkcji kawy, można założyć, że wiedzą też, jak trzeba ją pić. Ale po co zakładać, kiedy można to sprawdzić? Nic tak nie cieszy, jak samodzielne potwierdzanie w praktyce teoretycznych założeń, dlatego zapraszam Was na kawę po wietnamsku w dwóch odsłonach – na ciepło i na zimno, choć nie obrażę się, jeśli na razie pozostaniecie przy wersji mrożonej. Na ciepłą kawę jeszcze przyjdzie czas 🙂

Składniki:
2 łyżki mielonej kawy 
150 ml gorącej, świeżo zagotowanej wody
40 ml słodzonego mleka skondensowanego
do wersji na zimno dodatkowo 1/2 szklanki kostek lodu
+ wietnamski filtr do parzenia kawy (taki jak na zdjęciu poniżej, do kupienia w sklepach z produktami azjatyckimi lub w sklepach internetowych)

Przygotowanie:
Do szklanki, w której będziesz podawać kawę, przelej mleko skondensowane. W wersji na zimno dodaj kostki lodu. Kolejne kroki są wspólne dla wersji na ciepło i na zimno. Do filtra wsyp zmieloną kawę, wyrównaj i przykryj dziurkowanym dekielkiem. Umieść filtr na szklance z mlekiem skondensowanym. Do filtra wlej niewielką ilość (ok. 30 ml) świeżo zagotowanej wody. Odczekaj ok. 30 sekund, aż zmielona kawa wchłonie wodę. Następnie wlej do filtra pozostałą ilość wody. Kawa będzie parzyć się i powoli, kropelkami, spływać do szklanki. Gdy cała woda z filtra spłynie do szklanki, kawa jest gotowa. Wypij od razu, przenosząc się w myślach na wietnamskie plaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *